DOKŁADNE PROCESY

Są to dokładnie takie procesy, z jakimi — zdaniem MacLeana mózg wegetatywny i układ limbiczny nie powinny mieć nic wspól­nego. Względny brak zaangażowania w procesy emocjonalne i oczy­wiste zaangażowanie w procesy myślowe to główne przeszkody na drodze do zaakceptowania poglądu, że układ limbiczny — bez względu na to, jak się go zdefiniuje — jest mózgiem emocjonalnym.Dlaczego teoria emocji jako funkcji układu limbicznego prze­trwała tak długo, skoro jest tak mało dowodów na jego istnienie albo na jego udział w procesach emocjonalnych? Można przedsta­wić wiele wyjaśnień tego stanu rzeczy. Dwa z nich są szczególnie przekonujące. Zgodnie z pierwszym, termin układ limbiczny, acz­kolwiek nieprecyzyjny, jest użytecznym anatomicznym skrótem na określenie obszarów znajdujących się na ziemi niczyjej, roz­ciągającej się między podwzgórzem a korą, czyli odpowiednio naj­niższym i najwyższym (w kategoriach strukturalnych) rejonem przodomózgowia. Ale uczeni powinni być precyzyjni. Termin układ limbiczny, nawet jeśli używa się go jako wyrażenia skróto­wego w sensie strukturalnym, jest nieprecyzyjny i ma nieuzasad­nione implikacje funkcjonalne (emocjonalne).