CECHA SZCZEGÓLNA

Cechą szczególną jest powszechność tego zjawiska, która polega na tym, „że wszystkie systemy społeczne dla utrzymania swej równowagi muszą działać w kierunku wyłączania z aktywności ludzi starzejących się i starych” (Rembowski, 1984).Podstawą koncepcji starzenia się, opracowanej przez Bonner Seku­le, jest przystosowanie i socjalizacja człowieka w podeszłym wieku, zmierzające do modyfikacji procesu integracji społecznej ludzi starze­jących się i starych. Bońskie gerontologiczne studium longitudalno- -przekrojowe, wykonane przez Hansa Thomae i jego współpracowni­ków (którego punktem wyjścia była analiza osobowości ludzi starych), podjęło w 1972 r. krytykę omówionego wcześniej modelu deficytu oraz weryfikację następującej hipotezy badawczej: starość ani wyłącz­nie, ani pierwotnie nie jest spowodowana jedyną zmienną, jaką jest wiek chronologiczny (metrykalny).

ZMNIEJSZENIE INTERAKCJI

Cumming i jej współpracownicy (1960) sformułowali trzy nastę­pujące hipotezy dotyczące procesu wycofywania się ludzi starszych:Stopień i różnorodność interakcji zmniejsza się z wiekiem.Zmianom tym towarzyszą zmiany percepcji świata społecznego; „przestrzeń życiowa” ludzi w starszym wieku coraz bardziej zawęża. Zmniejsza się także zakres zainteresowania życiem społecznym; miejsce zainteresowania innymi w społecznej przestrzeni życiowej zajmuje zainteresowanie samym sobą, a miejsce troski o drugich zaj­muje obojętność wobec wszelkich spraw życiowych.Zmniejszaniu interakcji osób starszych z innymi towarzyszy osła­bienie emocjonalnej więzi ze światem zewnętrznym oraz zwiększone zainteresowanie własną osobą (jaźnią), co przy stopniowym wycofy­waniu się z ról społecznych wieku średniego i zmniejszeniu społecz­nego zaangażowania sprzyja optymalnemu procesowi starzenia się, gdyż jest wynikiem słabnięcia sił i energii życiowej — jest więc stopniowym przygotowaniem się do odejścia (zob. Muchnicka-Dja- kow, 1984)

POWODY SPOŁECZNEJ IZOLACJI

Powodami społecznej izolacji oraz ograniczania zakresu interakcji człowieka starego z innymi mogą być: proces wycofywania się jedno­stki, a także jej pragnienie usunięcia się z życia społecznego, przy równoległym odsuwaniu się większości społeczeństwa od ludzi starze­jących się i starych, brak koncepcji dalszego życia, zmiana ról społe­cznych, głównie zawodowej i rodzinnej, a w konsekwencji osłabienie więzi rodzinnych, przyjacielskich i koleżeńskich oraz choroby, stałe frustracje bądź psychiczne zmęczenie (zob. Rembowski, 1984).Zdaniem Cumming i Henry’ego (1961) na starość ludzie ograni­czają swą aktywność, a ich społeczne więzi ulegają osłabieniu i roz­luźnieniu. Zjawisko społecznego odsuwania się ludzi starych wynikać może również z dążenia do utrzymania równowagi społecznej i udo­stępnienia miejsca pracy ludziom młodym.

FUNDAMENT TEORII

W latach 1955—1962 amerykańscy psychologowie społeczni Elai- ne Cumming i W. E. Henry zrealizowali szeroki program badawczy nad interakcjami społecznymi i samopoczuciem ludzi w podeszłym wieku, określony mianem Kansas City Study of Adult Life, formułując funkcjonalno-społeczną teorię starzenia się określoną jako koncepcja „niezaangażowania”, wyłączania lub wycofywania się. Fundamentem tej teorii jest pojęcie „wyłączania” jako charaktery­styczna cecha człowieka w podeszłym wieku. Jak pisze Talcott Parsons (1969) „termin ten (»niezaangażowanie«) rzeczywiście dobrze od­zwierciedla postawę człowieka starego w porównaniu z jego postawą w wieku średnim. Nie jest to jednak niezaangażowanie w obecnie i dawniej pełnione obowiązki, lecz raczej niechęć do podejmowania nowych obowiązków (…)• W postawie tej mieści się także brak inten­sywniejszego zaangażowania emocjonalnego wobec ludzi i spraw”.

PRZECIWNA KONCEPCJA

Koncepcja ta korzeniami swymi sięga starożytności —już Cyceron w swych mowach Przeciw Antoniuszowi, stwierdzał: „Trzeba przeciąć to, co jest w pośrodku, aby zbyt późno nie dojść do ostatnich momen­tów”, a Horacy w słynnych listach dodawał: „Odsuń w porę starzeją­cego się konia”. Ze współczesnych, wybitny polski pedagog, Janusz Korczak (1938, wznów. 1986), sam siebie pytał: „Pierwsze ze starością spotkanie? Zbliża się, z wolna osuwa — czy też zaczai się i nagle ciężko zwali na barki? A ty? Bronisz się czy ulegasz?Czy już brak sił (a są jeszcze liczne obowiązki), czy stajesz się już mniej potrzebny i mniej pożądany, odsuwany, tolerowany, opuszczo­ny, odepchnięty? Zawadzasz?”.

FAZY ŻYCIA

  1. Należy uwzględniać podstawową tendencję kulturową, której wszyscy podlegamy, a jest nią przypisywanie wartości zachowaniom aktywnym. Aktywność jest zatem wartością cenioną społecznie.Współczesny człowiek w naszej kulturze czuje się najlepiej wówczas, gdy może żyć w rytmie: praca — czas wolny, dlatego też osobom w podeszłym wieku należy stwarzać okazje do sensownej społecznie działalności i aktywności.Zbliżający się kres życia zmusza ludzi do indywidualnego zastanowienia się nad sensem życia i śmiercią, bez względu na do­tychczasową aktywność życiową.Nieprzypadkowo Ch. Buhler (1959) określiła piątą fazę życia (po 65 roku życia) indywidualnie zmiennym okresem powrotu do pew­nych, uprzednio dominujących orientacji, a zarazem fazą rozważań nad przeszłością i przyszłością oraz refleksji nad życiem minionym i oceny życia z perspektywy upływających lat.

AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA

Dlatego też aktywność fizyczna jest coraz częściej zalecana rów­nież jako środek odmładzający. Fizjolog amerykański Herbert A. de Vries stwierdził, że uprawianie w ciągu sześciu tygodni, trzy razy w tygodniu po jednej godzinie, aktywnych ćwiczeń fizycznych (skłony tułowia, bieganie i pływanie) wywołało zmiany w grupie ponad stu mężczyzn, w wieku od 52 do 87 lat, którzy ochotniczo przystąpili do badań: wzmogło się działanie serca i płuc, zwiększył się przepływ tlenu w organizmie, obniżyło się ciśnienie krwi. Badani stwierdzili, że mogli później pracować dłużej i wydajniej oraz że wzmogło się też ich życie płciowe (zob. R. Cherry, L. Cherry, 1975).Za teorią aktywności opowiadała się również przedstawicielka psychologii humanistycznej — Charlotta Buhler (1961), która na pod­stawie obserwacji doszła do następujących wniosków.

SATYSFAKCJA W STARSZYM WIEKU

Satysfakcja w tym wieku wiąże się bezpośrednio z pod­trzymywaniem aktywności w wieku średnim”. Selye (1978) zaś doda­je: „Sztuka polega na wyszukaniu wśród zajęć, które jesteście w stanie wykonywać, takiego, jakie rzeczywiście lubicie najbardziej — i jakie ludzie cenią. Człowiek musi cieszyć się uznaniem (…)”. Prowadząc badania nad długowiecznością w trzech częściach świata: w dolinie Andów w Ekwadorze, w miejscowości Hunza, w górzystej okolicy Kaszmiru, oraz w Abchazji na terenie Gruzji, gerontolodzy stwierdzili, że wszędzie tam ludzie starsi i bardzo starzy prowadzą życie ogromnie aktywne fizycznie. Nawet ci, którzy osiągnęli — jakoby — wiek około 130 lat, który w tych okolicach nie jest rzadkością, zarówno mężczyźni, jak kobiety, pracują co najmniej po kilka godzin dziennie.

KONCEPCJA AKTYWNOŚCI

Zaproponowana przez S. Cavana i współpracowników (1949) teo­ria aktywności w podeszłym wieku, rozpatruje proces starzenia się, rozumiany jako zjawisko społeczne, jako gromadzenie się napięć zwią­zanych z koncepcją obrazu siebie, które powstają wraz ze zmianą w pełnieniu ról społecznych i proponuje jak największą — relatywnie do stanu zdrowia i wieku — aktywność do najpóźniejszych lat. Tak np. brak aktywności ruchowej prowadzi do wyraźnych zmian struktu­ralnych, które przyczynowo przyspieszają proces starzenia się człowie­ka. Jak pisze Józef Rembowski (1984), aktywność ,jest potrzebą psychiczną i społeczną w każdym wieku, nie wyłączając późnych lat życia człowieka. Tak więc, ludzie starzy są zadowoleni z siebie, jeśli w ich zachowaniu ujawnia się działanie zastępcze po utracie roli pierwotnej.

MODEL DEFICYTU

Sens modelu deficytu ma swoją podstawę w przypuszczeniu, na­zywanym także hipotezą dojrzałości-degeneracji, mówiącym, że z wie­kiem, zwłaszcza po trzydziestce, ustępuje intelektualna zdolność ucze­nia się oraz osiągnięć. W ramach silnie zorientowanego biologicznie sposobu widzenia rozwoju inteligencji, model ten zakłada ustępowanie umiejętności intelektualnych w okresie starości jako stałą prawidło­wość, i sprzyja deficytowemu, stereotypowemu interpretowaniu sta­rzenia się (np. starość utożsamiana jest z chorobą, słabością, niezdol­nością do osiągnięć, etc.)- Z naukowego punktu widzenia należy uznać model deficytu za przestarzały. Nowsze wyniki badań, np. teoria „Szkoły bońskiej”, pozwoliły na drodze empirycznej jednoznacznie zanegować hipotezę dojrzałości-degeneracji (zob. Thomae, 1983).