WŚRÓD MECHANIZMÓW

Wśród mechanizmów prowadzących do ostatecznego wyczerpania zdolności adaptacyjnych w okresie starości Selye wyróżnił m.in. ku­mulatywny skutek nieustannego tracenia małych cząstek nieodwracal­nej tkanki, co spowodowane jest zwykle obrażeniami lub też drobnymi pęknięciami naczyń krwionośnych. „U ludzi młodych — pisał Selye (1978) — braki te są natychmiast uzupełniane przez znaczne dostawy zdrowej tkanki, ale w ciągu długiego życia wszystkie nasze rezerwy tkankowe wyczerpują się. U ludzi zaawansowanych wiekiem straty te zastępowane są każdorazowo przez zabliźnione partie tkanki łącznej. Są one uzupełnieniem chemicznych blizn nagromadzonych odpadów metabolicznych, które (…) nie mogą być usunięte”.Koncepcję Selyego uznać można za pomost łączący biologiczne i społeczne teorie starzenia się, ponieważ stres dość często jest wyni­kiem oddziaływania środowiskowego, w tym również otoczenia spo­łecznego.

STYMULACJA STRESÓW

„Starzenie się — według Selyego (1978) —jest wynikiem sumy oddziaływań wszystkich stresów, na które organizm wystawiony był w ciągu całego życia i odpowiada swą postacią »fazie wyczerpania« ogólnego zespołu przystosowania, będącej w pewnym sensie spotęgo­waną wersją normalnego zjawiska starzenia się”. Ale autor ten wyraźnie jednak zaznacza, że „chociaż zjawiska stresu i starzenia się mogą być ze sobą silnie związane, z pewnością nie są identyczne” i dodaje: „Każdy okres działania stresu, szczególnie gdy jest on wyni­kiem frustrujących, bezowocnych walk, zostawia pewne nieodwracal­ne chemiczne blizny, które gromadzą się i składają na oznaki starzenia tkanek. Wielu autorów używa ciągle mojej wcześniejszej definicji stresu jako »normalnego zużycia« machinerii żyjącej, gdy w rzeczy­wistości jest ono rezultatem stresu. Nagromadzenie zaś zużytych w wyniku »ścierania się« części organizmu to starzenie się” (Selye, 1978).

DUŻE ZNACZENIE DLA UKŁADU ODPORNOŚCIOWEGO

Duże znaczenie dla układu odpornościowego czło­wieka ma grasica, a wydzielany przez nią hormon — tymosyna wpły­wa na starzenie się. Wykazali to w 1963 r. Allan Goldstein i współ­pracownicy stwierdzając, że poziom hormonu grasicy zmniejsza się wydatnie między 25 a 45 rokiem życia. Ponadto Goldstein wykazał, że można zwiększyć siłę oraz odporność na choroby myszy doświad­czalnych, a tym samym długość ich życia, przez zastrzyki tymosyny. Zdaniem Goldsteina „mamy pełne prawo przypuszczać, że działanie tego hormonu będzie takie samo u człowieka” (zob. R. Cherry, L. Cherry, 1975).W myśl tych koncepcji dominująca w starzeniu się jest mutacja somatyczna, czyli zmiany w instrukcjach genetycznych przenoszonych i    przez komórki ciała, które przechodzą na komórki potomne.

BIOCHEMICZNA TEORIA STARZENIA SIĘ

W świetle badań biochemicznych wydaje się, że proces starzenia się wywołany jest obniżeniem wymiany oddechowej; obniżenie metabolizmu, spadek wydzielania zasadniczego stanowią, jak sądzimy, cenny test chemicz­ny, który nasuwa leczenie korygujące: hormonalne i biochemiczne. Zastosowanie hormonów, użycie jodu dają zadowalające rezultaty. »Dodać lat życiu, a życia — podeszłemu wiekowi« oto idealna formu­ła, która powinna być na usługi precyzyjnych metod”.Inni badacze twierdzą natomiast, że jedną z przyczyn starzenia się jest stopniowy spadek odporności organizmu, która jest niezbędna dla ochrony przed chorobami. W miarę starzenia się występują różne zmiany uszkadzające przeciwciała wytwarzane przez białe ciałka krwi i wówczas albo przeciwciała stają się słabsze i przez to prawie bez­użyteczne, bądź też zwracają się przeciw organizmowi, który mają właśnie ochraniać.

CORAZ WIĘCEJ CZYNNYCH KOMÓREK

W konsekwencji coraz więcej czynnych komórek tych narządów przechodzi w stadium post­mitotyczne. Jeśli więc najważniejsze dla życia narządy (mózg. lub serce) nie mogą odnawiać się przez podział komórek, to zgodnie z pierwszym prawem ewolucjonistów są one po pewnym czasie ska­zane na zwyrodnienie starcze i śmierć, co’ pociąga za sobą śmierć; całego ustroju. W innych narządach — z wiekiem — postępują również analogiczne procesy zwyrodnienia—coraz więcej komórek ginie, przy zmniejszającej się zdolności do odnowy organizmu (zob. Wiśnie- wska-Roszkowska, 1982). Francuski fizjolog i gerontolog Lćon Binet (1951) sformułował biochemiczną hipotezę starzenia się, stwierdzając: „Zjawisko starzenia się pasjonuje badaczy laboratoryjnych i praktyków.

EWOLUCYJNA KONCEPCJA STARZENIA SIĘ

Podstawą tej koncepcji są dwa założenia: „1. Żadna komórka nie może trwać wiecznie — musi ona albo się podzielić na dwie potomne, albo też po pewnym okresie funkcjonowa­nia zwyrodnieć i obumrzeć. 2. W miarę różnicowania się do coraz bardziej specjalistycznych funkcji w wielokomórkowych ustrojach ko­mórki tracą zdolność do mitozy. Im wyżej zróżnicowana, bardziej wyspecjalizowana tkanka, tym liczniej i wcześniej komórki jej prze­chodzą w stadium zwane postmitotycznym, tracąc już zdolność do podziału” (Wiśniewska-Roszkowska, 1982). Najbardziej wyspecjali­zowane tkanki — głównie nerwowa i mięśniowa—już we wczesnych okresach życia przechodzą w stadium postmitotyczne, zaś inne ważne narządy (m.in. wątroba, nerki czy trzustka) mają wprawdzie za młodu pewną zdolność regeneracyjną, maleje ona jednak w znacznym stopniu w miarę postępującego procesu starzenia się

WAŻNA GRUPA ZWIĄZKÓW

Enzym ten rozbija aminy biogeniczne, ważną grupę związków mających ścisły związek z przekazywaniem impulsów nerwowych oraz ze zmianami nastroju. U ludzi powyżej 45 roku życia poziom MAO w znacznym stopniu wzrasta, przy równo­czesnym spadku ilości aminów. Niektórzy gerontolodzy wysunęli hi­potezę, że właśnie wyższy poziom MAO może być powodem zmie­niającym sygnały wysyłane przez podwzgórze do różnych gruczołów dokrewnych, które pośrednio kontroluje, a wynikające zmiany mogą stanowić dużą część tego, co nazywamy starzeniem się (zob. R. Cherry, L. Cherry, 1975). Ewolucyjna teoria starzenia się została wysunięta już prawie sto lat temu przez biologów szkoły Augusta Weissmanna, określanych mianem ewolucjonistów.

AMERYKAŃSCY BADACZE

Z kolei gerontolodzy i biolodzy amerykańscy, m.in. Joseph Meites i Caleb Finch, przypuszczają, że podwzgórze (ważny ośrodek podko- rowy, regulujący różne funkcje ustrojowe zarówno przez układ nerwo­wy wegetatywny, jak i na drodze pobudzania przysadki mózgowej, która z kolei zawiaduje układem hormonalnym) jest, być może, tym czynnikiem, który wyzwala wiele spośród zmian występujących w starszym wieku. Innymi słowy: istnieją może w pewnych częściach organizmu regulatory starzenia, które kontrolują jego przebieg, nie wiemy jednak, co w pierwszej kolejności pobudza taki regulator mózgu. Badacze amerykańscy skoncentrowali ostatnio swoją uwagę na enzymie zwanym MAO (Monoamine Oxidase), który się znajduje w całym organizmie, jednak w największej ilości skupiony jest w cen­tralnym układzie nerwowym.

PRZYCZYNY RÓŻNEJ DŁUGOŚCI ŻYCIA

Przyczyny różnej długości życia — zdaniem Kotsovsky’ego — należy szukać w zmniejszaniu się odporności ośrodków mózgowych, w tzw. przed- rażnieniu tkanek mózgowych, spowodowanym nadmiernym wydatko­waniem energii. Właśnie system nerwowy, wcześniej niż inne tkanki, zdradza objawy starości. Bliższy lub dalszy kres życia człowieka zależy zatem od stopnia utrzymania równowagi systemu nerwowego. Ciężkie zmartwienia, nieprzewidziane katastrofy i inne podobne czyn­niki mogą być przyczyną nagłego postarzenia się, a tym samym — skrócenia życia człowieka (zob. Kotsovsky, 1933).

Również współczesny gerontolog włoski Enrico Greppi przypisuje największą rolę w procesie starzenia się układowi nerwowemu, doda­jąc, że starość przedwczesna (około czterdziestego piątego, a nawet czterdziestego roku życia) powodowana jest zaburzeniami w przemia­nie materii (zob. Gumowska, 1969).

NEUROGENNE TEORIE STARZENIA SIĘ

„Całym procesem starzenia się kierują zmiany w układzie nerwo­wym” (Comfort, 1968). Ta niezwykle pociągająca hipoteza stała się osią neurogennych koncepcji starzenia się wyższych organizmów ży­wych. Już Iwan Piotrowicz Pawłów twierdził, że starość jest spowo­dowana przez zużywanie się układu nerwowego. „Dajcie mi środek przeciwko zużyciu kory mózgowej — pisał Pawłów — a ja wam dam klucz do odmładzania”. Zdaniem S. Miedwiediewa i B. Piętrowa „pierwotną przyczyną starzenia się wyższych organizmów jest wyczer­pywanie się układu nerwowego i jego stopniowa degradacja” (Leśniak,1986).Rumuński gerontolog D. Kotsovsky (1933) wiąże starzenie się z osłabieniem odporności, powstającym w tkance mózgowej i nerwo­wej na tle szkodliwego działania produktów toksycznych funkcji ży­ciowych całego organizmu. Tkanka nerwowa jest tkanką najsłabszą, mniej odporną, jej wzrastanie zatrzymuje się wcześniej.